Upadek

Strach przed otchłanią był zbyt wielki, więc zanurkowałeś weń i oparłeś się na podstawie otchłani wiedzy, cierpiąc pod stałą falą uderzeniową paradoksalnych odczuć. Witaj w Upadku, gdy utraciłeś całą nadzieję na niewinność i kontynuujesz byt w nihilistycznym mroku. Nigdy wolny na tyle, by przebudzić się i uzmysłowić sobie, że brniesz przez życie w permamentym strachu i samozwątpieniu. Na końcu, nagrody są minimalne i wszystkie ważne przesłanki okazują są naprawdę banalnymi kłamstwami.

Cała ambicja umarła i regres jest zbyt łatwy. Wślizgujemy się w to jak nuta lub dziwka, cielę albo wybuch, jak zwykle, pijani naszą własną słabością. Teraz upadliśmy i jestesmy słabymi w naszym własnym świecie. Wnioski dnia wczorajszego powiesiły nas dzisiaj. Nasza żywotność spada od nadziei do wstrętu i nasze życie kończy jako bezużyteczny rozdział naszej egzystencji.

Czy nie wolał byś mieć niezależną duszę? Nie miałeś innego wyboru, jak uwierzyć w uczciwość. Używając metod chrześcijan, o których twierdzą, że oni ich używają, uwolniłeś się. I teraz, zrozpaczony, samotny w świecie paplaniny, gdzie indywidualność jest duszona.

Oni nadal są wściekli, że ktoś ukrzyżował ich pana, i z tego powodu szkodliwie rządzą przez ostatnie dwa tysiące lat. Ich władcą jest dochodowa i pracowita populacja. Społeczna kontrola ma swoje korzyści, również, gdy możesz wejść w chronioną przestrzeń systematycznie łamiąc swoje własne reguły.

Pomimo tego, że wszyscy kontynuujemy udawanie wiary w naszą kolektywną egzystencję, ci znas, którzy upadli, zostali wyprowadzeni z błędu i z konieczności ludzkiej zemsty poprzez terror, są ciemnymi oszustami, chowającymi wszelkie ślady wolnej myśli. Oni nie rozumieją, że nie mogą nami rządzić.

Organiczna wolność pozwala większym ideom łatwo zostać zrozumianymi i rozprowadzonymi, sprawiając, że zyskują ogromną popularność i są omawiane do momentu zakorzenienia się w strukturze naszego świata i zaczynają zanieczyszczać naszą rzeczywistość.

Jest to praca Szatana i naszego smutku. Ponieważ trudzimy się w mroku, będąc w świecie bieli i czystości, oczekujemy naszych Lucyferów i naszych swobód ochoczo, dla mignięcia ambicji, by kontynuować życie. Nie jesteśmy napełnieni przez życie, i tak puści, napełniamy swe dusze gównem, bądź buntujemy się przeciwko Zniewolicielowi, który tłamsi energię natury.

Rebelia cię wzywa - bezsilny jesteś natchniony - i wkrótce nie będziesz się obawiał o swoje życie. Jesteś niezdolny do strachu, gdy wschodzisz i stajesz twarzą do oczu bOGA. Twój sardoniczny uśmiech pogłębia wymowę bluźnierstw, które wypowiadasz w jEGO obecności i łuk ognia jest wspaniały gdy spadasz. Rozgniewany bÓG, który cię uderzał, cofa się, wyczerpany, zaprzecza końcowi, o którym wszyscy wiedzą, że musi nadejść.

Jutro bÓG stanie wobec przemocy, również, naprzeciw niepokojącej, tłoczącej się, kaleczącej masy, która rozwlecze wirusa w ranach rzeczywistości. Ropiejący smród niewiary przyprawi o mdłości psa niebios aż upadnie.